Ostatnio potrzebowałem specjalistyczny śrubokręt kupić i niestety już takie luksusy na Ochocie są niedostępne. Jestem rowerzystą, ale, od kiedy przeszedłem na emeryturę to część dnia wolę przemierzać na piechotę i wybrałem się z Dickensa do „Obi” na aleje Krakowską przy pętli tramwajowej. Niestety tam nie dostałem tego, czego chciałem i poszedłem dalej do Castoramy. Przy okazji rozejrzałem się i znowu, (bo już nieraz opisuję brak stojaków rowerowych pod tym marketem) nie było w zasięgu wzroku. Natomiast stojak wraz z miską na wodę dla czworonogów a i owszem stoi i raczej chyba mało używany. Tak, więc widać po umeblowaniu przed wejściem, jakiego typu klienci są tam mile widziani a jacy nie. No cóż wolny rynek i preferencje niektórych prywatnych podmiotów musimy akceptować lub nie.