Reklama

XXIX Sesja Rady Dzielnicy

16/10/2026 06:57

Z opóźnieniem opisuję to niezobowiązujące spotkanie radnych, aby jak maszynki przegłosowały to, co nam zaproponowała jaśnie nam panująca władza z UD Ochota i nadzorujący nad nami Ratusz Warszawski.
Po dłuższej przerwie spowodowanej perturbacjami i zamieszaniem z wymianą składu Zarządu Dzielnicy myślałem, że na tej sesji odbędzie się jakieś mianowanie czy coś w tym stylu, ale widać uznano, że nie było, czego świętować lub celebrować.

Przystąpiono do procedowania nudnych projektów budżetowych(przynajmniej mnie się tak wydawało) patrząc wcześniej na parę publikowanych projektów, co prawda zdziwiło mnie to, że część środków na kilka zadań zostało zabranych a na część dołożono.
Od razu zapaliła mi się lampka czerwona w głowie –przecież pamiętam na początku roku jak piano na jedynie słusznej stronie „Ochota -dzielnica m.st. Warszawy”, co prawda opisująca w większości tylko aktywność naszego burmistrza, któremu wszystko, co dobre jemu się przypisuje, (bo jak inaczej – płaci i wymaga).

Otóż piano tam, iż Dzielnica Ochota dostała największe dofinansowanie budżetowe, jakie notowano od lat.
I ja się zastanawiam, –na co to tyle kasy poszło.
Przecież inwestycji nie widać a te, co poprzednicy zaczęli to z trudem dokończono (przypisując sobie zaszczyty).
Część wstrzymano na wiecznie nigdy –choćby zadaszenie Zieleniaka i likwidacja wiaderek z prądem na placu Zieleniaka.

Odbywały się też konsultacje społeczne na temat podwórek i tak choćby te na Pawińskiego miały iść do realizacji i jakoś cisza (by zrobili, choć już 3 konsultacje –zawsze coś by się działo).

Na Majewskiego pora pokazać się, że dbamy i myślimy i jakoś nie ma jeszcze terminu wyznaczonego, kiedy będziemy na darmo bezproduktywnie łapami machać po wszystkich zakamarkach tego asfaltowego podwórka.
Na terenie dawnego Zastępczego Bazaru Banacha obiecany przez burmistrza plac zabaw wbrew pomysłom z konsultacji prowadzonych przez poprzedników jakoś nie chce się na razie nawet wyprowadzić pięknych bud, które mogłyby innym służyć,
Tylko trzymamy publiczno- prywatny parking dla „zasłużonych” kierowców i dobre warunki dla przezimowania naszych „miłych” szczurów.

Pawilony handlowe pustoszeją a później radni nieśmiało się pytają Pani Głównej księgowej, dlaczego dochody z usług maleją?

Pytają się również jak ja pamiętam od 2013 roku jak zacząłem podglądać, co się dzieje w naszym Ratuszu o pawilony na Dickensa i od lat ta sama stara śpiewka – struktura własnościowa i nic nie można zrobić?

· Park Malickiego już poprzednicy przygotowali i fundusze i zakres rewitalizacji i co?
Obecna władza lepiej i drożej zrobi i to na parę minut przed kolejnymi wyborami abyście-elektorat wiedzieli, komu zawdzięczacie.
Jak wszystko będzie robione pod pijar to nie wiem czy społeczeństwo się nie kapnie, o co tutaj chodzi?
Na sesji też usłyszałem też jakby Pana Jarząbka z filmu „MIŚ”, który zachwalał burmistrza, że dostrzegł potrzeby mieszkańców w Parku Wielkopolskim i Sue Ryder.
Tak się rozpływał z zachwytu, że tylko mimochodem wspomniał też, że burmistrz był łaskaw zauważyć, to, że trzeba przygotować pieniądze na remont i wymianę oświetlenia w Parku Forty Korotyńskiego.
Dobrze, że mnie Państwo nie wybraliście na Radnego, gdyż jakbym, był radnym i bardziej odpowiedzialny za swoje dane słowa to bym chyba na takiej sesji do końca nie wytrzymał i albo bym uciekł z takiego towarzystwa, które kaja się przed burmistrzem, który mało, co widzi i słyszy, co wokół jego się dzieje mając rozbudowane służby od promocji i marketingu.
Lub wszczął karczemną awanturę gdyż już dwa lata piesze( i to chyba było ze 4 albo pięć artykułów na ten temat) a teraz, łaskawca zaczyna sobie przypisywać niebotyczne zasługi, że będzie się starał zorganizować pieniądze.

A kiedy zrobi????

Opozycja zrezygnowana próbuje coś tam się przeciwstawić, ale niestety, jako w mniejszości to Ci łaskawcy, co wszystko rozbroili, zaprzepaścili, nie dopilnowali obiecują i przegłosują wszystko nawet, to, że po Październiku będzie Maj.

Dlatego ciężko mi było napisać o tej sesji gdyż wiele mnie ona nerwów kosztowała, jak widzę, że część Radnych i Zarząd nie podchodzi do rozwiązywanych spraw jak do wyzwań normalnie przypisanych do funkcji a tylko widzi w tych problemach paliwo polityczne i możliwość pokazania swojej sprawczości lub braku jej, gdy to politycznie się nie opłaca.

W takim składzie, jaki w tej kadencji występuje, na pewno bym się nie odnalazł.

Podejmowanie decyzji, że skupimy się na Parku Wielkopolskim (mateczniku Ochocian i Razem i Miasto jest Ich) gdzie wokół tego parku żyje może ze 100 rodzin i przeznaczymy spore środki a Parki skupiające kilka tysięcy rodzin dostaną  nędzne ochłapy to we mnie się aż gotuje.

Ci ludzie, co się uwłaszczyli za komuny w dzielnicy willowej z ogródkami są dużo lepsi ode mnie?

Nie chcą, aby dzielnica się rozwijała sportowo (Skra im wadzi), bo chcą w środku miasta swoją cichutką enklawę z dogodnościami tylko dla nich?

Przecież ja jakbym chciał  skorzystać to bym musiał mieć silną potrzebę, aby tam lecieć z Dickensa, aby skorzystać z ich dobrodziejstwa.

No, ale cóż zobowiązania koalicyjne doprowadziły do tego, że ogon merda psem.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/10/2026 06:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo iOchota.pl




Reklama