To chyba jeszcze cud, że mamy jeszcze na swojej dzielnicy jeszcze w miarę dobrze prosperującego serwisanta RTV i AGD. W dobie komercjalizacji i zalewu wszechobecnej tandety nawet produkowanych i firmowanych przez znane i cenione marki u sąsiada z zachodu powinno i tak by chciały te firmy, aby co chwilę jak tylko coś nawali to kupować coraz to nowe wyroby i bardziej tandetne a droższe. Niestety nasi rządzący już też dobrze starają się, aby nas było na coraz mniej stać, więc normalne, że każdy ratuje się jak może, aby to, co kiedyś kupił i dobrze działało i służyło. Do tego trzeba różnych specjalistów nie tylko sprzedawczyków z rządów, które zubażają gospodarkę kadrę techniczną i starają się z narodu zrobić bezwolną masę ludzi nic już niepotrafiących pożytecznego robić . Bardzo niewielu już mamy w okolicy specjalistów od różnych usług i niestety degradacja różnych zawodów postępuje w lawinowy sposób. Trochę jest to też nasza wina, że mając zbyt wysokie ambicje w stosunku do swoich dzieciaków każdemu wmawialiśmy, aby raczej nie szedł w nasze ślady i aby studiował byle, co, aby tylko nie musiał po prostu tyrać. Narobiło się nam od groma specjalistów od marketingu, zarządzania zasobami ludzkimi, polonistów, socjologów, socjotechników, psychologów społecznych i tych, co sami sobie nie potrafią pomóc psychiatrów po prostu armia niepotrzebnych ludzi, którzy jak pijawki musza żerować na zdrowej tkance ludzkiej. Mądrzą się i z tych mądrości tylko bieda dla innych wynika a świat coraz bardziej staje się być nieznośny. Coraz to mniej rzemieślników i ludzi, co mogą nam pomóc. Pozostali tylko nieliczni i jednym z nich jest malutki serwis przy ulicy Białobrzeskiej 13 A w którym jeszcze urzęduje i naprawia praktycznie wszystko i nie ogranicza się tylko do RTV, ale i też niektóre AGD jest w stanie ogarnąć. Charakterystyką tego serwisu jest to, że z góry nie odstrasza cenowo jak niektóre rzekomo markowe serwisy, które na dzień dobry taksują za ustalenie usterki a ja na tyle już jestem rozgarnięty i wiem, co przyniosłem i dlaczego. I bywają wtedy takie rozmowy –„ustaliliśmy, że to elektronika i należy się za samo ustalenie z 50 do 70 złotych a wymiana elektroniki nie opłaca się, gdyż kosztowo to by było tyle, co trzy czwarte wartości nowego sprzętu”. U tego serwisanta nigdy się nie spotkałem, aby brał pieniądze za to, że nic nie zrobił. Tak, więc jest godny polecenia i szkoda, że takich jest mało. Więc z czystym sumieniem polecam u tego Pana naprawy różnego sprzętu.