Reklama

Reduta Kaliska wreszcie ogarnięta po półtora roku utyskiwania

29/09/2026 06:55

Była to długa i mozolna walka o trochę przyzwoitości na miejscu pamięci narodowej.
Przez ten czas wielokrotnie pisałem o spróchniałych deskach i wystających śrubach z tych desek.

Jednak nawet dobrze rozwinięte i opłacane służby propagandowe Urzędu Dzielnicy Ochota nie traktowały poważnie tego tematu jakby to w niczym nie dotyczyło to bezpośrednio w wizerunek rządzącego Dzielnicą Burmistrza.

Ja to inaczej interpretowałem i wydaje mi się, że mam rację gdyż skoro burmistrz musi składać wiązanki kwiatów w takich miejscach(chyba, ze chciałby ostentacyjnie pokazać, że ma w głębokim poważaniu historię tradycję oraz patriotyzm).

Zresztą mieni się gospodarzem dzielnicy to nie powinien unikać trudnych tematów. ·

Nie jest od tego tylko, aby z nożyczkami coś otwierał (i tak wiele okazji nie stworzył do takich uroczystości), ale za to udziela się często i gęsto przy imprezach kulturalnych.

Rządzenie nie tylko polega na świętowaniu, ale i też na podstawowej czynności, jaką jest odpowiedzialność za całokształt wyglądu i jakości życia w Dzielnicy.

Widać wydział promocji nie rozumie tego i ciągle promuje nie to, co najważniejsze dla zwykłych mieszkańców a promują raczej abstrakcyjne  i dalekie dla mieszkańców potrzeby.

Podczas obchodów Barykady Września mimochodem udało mi się poruszyć sumienie burmistrza w związku z Redutą Kaliską i nastąpiła natychmiastowa interwencja.

Co prawda po kilku dniach tylko zobaczyłem czasowe zabezpieczenie i oczywiście w artykule obśmiałem.

Teraz muszę się kajać i przepraszać po około dwóch tygodniach udało się wymienić dwie deski i sprawa od półtora roku wreszcie załatwiona.

Nic tylko dziękować i chwalić, czego nie bardzo potrafię to robić, (ale staram się i cały czas próbuję się uczyć).

Może to przez gorycz pozostałą po półtora roczne oczekiwanie w tak błahej sprawie.

Co by było jakbym o coś poważnego apelował –czy starczyłoby mi swojego nędznego życia?

A tak teraz znowu muszę być tym niewdzięcznym Pawlonkiem, któremu wiecznie mało gdyż znowu czepia się i wiecznie mu mało.

Dalej przy jednej z tych nowych desek komuś nie przyszło do głowy, aby porządnie dokręcić wkrętarką śrubę do końca. Jak słaba była wkrętarka to wcześniej trzeba było nawiercić i zagzymkować- fazować otwór i dopiero śrubę wkręcać i nie byłoby takiej wtopy inaczej obciachu.

Do tego jeszcze w jednej ławce jest jeszcze jedna deseczka, która aż się prosi o wymianę i była ona już dużo wcześniej udokumentowana.

To, że w środku to chyba dla nawet początkującego nowoczesnego fachowca nie powinno być problemu?

Czy może trzeba było coś tam zostawić abym miał, o czym pisać kolejne półtora roku?

A może to, że bliżej tablicy upamiętniającej karczmę to już nie ta jurysdykcja?

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/09/2026 06:55
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Reklama

Wideo iOchota.pl




Reklama