Pamiętam czasy końca lat 60 tych i początek 70 tych ubiegłego wieku, kiedy to tam uczyło się pływać. Było niebezpiecznie-ludzie się topili, ale czystość wody była nienaganna. Dodatkową motywacją, żeby szybciej się uczyć były raki, które tam miały bardzo dobre warunki. Przeszły czasy postępującej gwałtownie cywilizacji i narobiło się nam jak grzybów po deszczu profesorów zwyczajnych i nadzwyczajnych, specjalistów od czczego gadania i psucia wszystkiego. Związków wędkarskich, które zabroniły sportów wodnych. Do tego jeszcze doszli nam ekolodzy i ekolożki(nowocześnie nazywających się specjalistów od ściemniania), które tak mocno dbały o przyrodę, że z wody zrobiła się bura zupa. Reklama Jeszcze rozumiem czasy komuny gdzie za wierszyki patriotyczne i organizowanie akademii 1 Majowych dostawało się doktoraty i inne apanaże. Teraz widać dalej jest tak samo tylko nie trzeba nosić do promotorów kur, koniaczków wędlin i wyrobów masarskich czy całą trzodę. Wystarczy bywać na salonach lub wiodącej partii politycznej. Wnieść stosowną opłatę poprzez spółki słupy(tak, aby było trudno dojść z skąd te środki), lub mieć poręczenie jakiejś wpływowej i ubabranej w przynajmniej kilku przekrętach osobie i studia można on line zaliczyć. Później się dziwimy jak to się stało, że przy tak rozwiniętej technice, nauce ciągle mamy przypały i nietrafione inwestycje trwoniące w nicość publiczne środki. Choćby ostatnio „Ochocianie Sąsiedzi” pieją z zachwytu, że ich była zastępca burmistrza zafundowała im (chyba z własnej kieszeni) pseudo rzeźbę rzekomo znanej artystki za odpowiednią kwotę w Parku Wielkopolskim i zaczęła się burza, że różowe psy były ładniejsze i przynajmniej coś tam przedstawiały. Reklama Na sztuce się nie znam i chyba mało, kto może o sobie powiedzieć, że zna się, ale jak chodzi o miliony to przy tej władzy to na pewno sztuka dawno straciła na wiarygodności(jajo, lapidarium, wanny w muzeum sztuki inne przykłady). No cóż każdy ma to, na co sobie zasłużył i miejmy nadzieję, że przyszłość rozliczy tych, co tak rządzili i opiekowali się środowiskiem. Mimo wszystko widać jest narastający trend do życia w normalności gdyż widać na zdjęciu jeden Pan pomimo fatalnego stanu wody jednak próbuje pływać i w tej brei i to jeszcze na początku Września.