No cóż można rządzić i można bawić się w rządzenie. U nas na Ochocie prędzej to drugie jest praktykowane . Nasz burmistrz strasznie aktywny i to tak ,że wydział promocji musi na stronie Facebooka praktycznie codziennie wypisywać jemu laurki . A to coś tam otwiera (choć często zapomina ,że dzięki poprzednikom), a to odwiedza a to się dobrze bawi, ale już czasu mu brakuje aby rozwiązywać pilne bolączki naszego otoczenia i życia w nim. No cóż, ma zastępców i prężnie działające wydziały pod jego znamienitym dowództwem . Niestety wiele drobnych acz dość poważnych uchybień przez rozmycie odpowiedzialności umyka . I tak już drugi rok walczymy o doświetlenie Parku Korotyńskiego i pomimo wielu drobnych awanturek wśród Radnych i w zarządzie dalej nic się nie dzieje. Zbliża się szybkimi krokami jesień szybsze zapadanie zmroku a tutaj dalej prace w tak zwanym lesie. Ludzie jak widać na zdjęciu powoli przyzwyczajają się tam szybkim krokiem przemieszczać tak odległe dystanse do swoich domostw. Ciekawy jestem ile jeszcze nam przyjdzie czekać na jakieś konkretne działania ? Powoli robi się niebezpiecznie bo już ze dwa kikuty straciły swoje rury i powoli same przewody już jeden odizolowanym zbyt niebezpiecznie zbliża się do mokrej trawy. Miejmy nadzieję, że są wypięte od zasilania.