Tym razem dzielnica Włochy na mnie się obrazi, gdyż kiedyś, od 1961 do 1967 roku byłem jej mieszkańcem. Po prostu byłem, mieszkańcem dawnej Instalatorów. Tak, więc często tam z nostalgią do dawnych czasów powracam, gdyż i tak moje pokrętne drogi życiowe daleko mnie nie przeprowadziły gdyż mieszkam od 1967 na Majewskiego –Rakowiec. Od kilku lat też wspieram w Dzielnicy Włochy bieg na 5 Mil, jako wolontariusz na rowerze zabezpieczający trasę biegu. Za czasów zastępców Burmistrza Grzegorza Wysockiego i Jerzego Kowaliszyna, kiedy to musieli zamknąć kładkę, ale obydwoje podpisywali się, aby obie dzielnice walczyły o jak najszybsza budowę nowej, obydwu kibicowałem. Niestety Kolej i Skarb Państwa już tak lokalnie nie myśli i pilnuje swoich dalekosiężnych interesów i jak już zapowiadali mieli ruszać pracami podwojenia torów kolei Radomskiej już w 2025 roku. Jak widać były to tylko pobożne życzenia tych gigantów i tylko z ich ambicji zostały głupie tabliczki, co i raz to nowe wbijane w ziemię, aby nie narażać się przechodząc przez tory, gdyż przepraw pomiędzy Ochotą i Włochami jak na lekarstwo. Ile już tabliczek źle skończyło, trudno policzyć a widać władze PKP i PLK inwestują, w co raz to bardziej profesjonalne, ale czy skuteczne?