4°C lekkie zachmurzenie

Zniszczony skwerek

Jestem przeciwniczką stawiania słupków i wygrodzeń, jednak po ostatnim spacerze po okolicy mam zgoła inne przemyślenia. Rok temu przy budynku Białobrzeska 23 został zrekultywowany obskurny trawnik w ramach budżetu partycypacyjnego 2016. W pierwotnym planie oprócz parkingu miał być zrobiony tylko skwer przed szkoła 61, ale udało się wygospodarować trochę więcej pieniędzy i zrobić również skwerek Białobrzeska róg Rokosowskiej, który zmienił swoje oblicze. Realizacja projektu kosztowała ponad 400.000 złotych. Jeszcze dodatkowo Zarząd Oczyszczania Miasta dostawił cztery ławki i trzy kosze na śmieci, bo też im zależy, aby okolice domów były coraz ładniejsze.  Miejsce to nabrało zupełnie innego wymiaru, nowa trawa, nasadzenia róż, nowy klomb. Mieszkańcy byli bardzo zadowoleni.

A jak wygląda skwerek po dziesięciu miesiącach, serce się kraje jak widzi się rozjeżdżony trawnik i samochody parkujące na klombach.

Rozumiem, że wszędzie brakuje miejsc do parkowania, ale zanim postawimy samochód powinniśmy się zastanowić czy nie niszczymy czyjejś pracy i naszych pieniędzy. Straż miejska przejeżdża wielokrotnie ulicą Białobrzeską, dlaczego nie interweniuje widząc uszkodzony płotek i notorycznie stojące na trawniku samochody, pozostaje zagadką. Przecież wystarczyłoby, aby strażnik miejski zadzwonił do odpowiedniego wydziału, aby naprawili płotek.  Dlaczego służby nie współpracują ze sobą. Chyba na tym również polega ich praca.

W Budżecie Partycypacyjnym na rok 2018 wygrał projekt żywopłotów na ulicy Białobrzeskiej od ulicy Bitwy Warszawskiej do ulicy Kopińskiej z rekultywacją trawników włącznie, ciekawe jak będzie wyglądała ulica Białobrzeska po kilku miesiącach od realizacji projektu, strach się bać.

Czy musimy żyć wśród łysych i rozjeżdżonych trawników. A może powinniśmy postawić duże betonowe zasieki przy zieleńcach, aby nie można było ich zniszczyć? Tylko jak to będzie wyglądać.

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl