8°C bezchmurnie

"Jezioro łabędzie" na Grójeckiej.

Ulica Grójecka na odcinku od Placu Zawiszy aż po Częstochowską na prawym pasie jest po deszczach zalewana w kilku miejscach. Największa kałuża zbiera się na wprost Urzędu Dzielnicy przy Grójeckiej 20 B oraz na przeciwko ulicy Kaliskiej. Na reszcie ulicy są już wyrobione koleiny i w paru miejscach wertepy, najgorzej między Niemcewicza i Słupecką oraz kawałek za Barską. Na dokładkę zaraz za Placem Zawiszy często istnieje tam na prawym pasie parking tylko dla autobusów z Karczewa. Dodać też można pechowe miejsce, gdzie często dochodzi do kolizji, czyli odcinek od Kopińskiej do Radomskiej to praktycznie po tej stronie Grójeckiej nie warto jeździć prawym pasem. Niestety, jako rowerzysta muszę trzymać się prawej krawędzi jezdni i przeżywać codzienną jazdę tamtędy, jako wyzwanie. Czasami zazdroszczę tym, co łamią przepisy i walą chodnikami bez pardonu strasząc swoim zachowaniem i jazda slalomem między pieszymi i latem między ogródkami barowymi. Cóż oni wolą tłumaczyć się, że oni się boją jazdy ulicą i uznają to tłumaczenie za alibi do wyżywania się na innych. W ten sposób postępując oraz polityka miasta niedługo spowoduje, że "święta przestrzeń dla kierowców" zostanie zawłaszczona dla tych, co nie potrafią przystosować się do warunków panujących na ulicach. Jeżeli nikomu ten prawy ( trzeci pas) nie jest potrzebny(skoro nie dba się o niego i omija), to prawdopodobnie będzie zlikwidowany i przekazany na parkowanie oraz DDR(drogę dla rowerów) i parę donic z rzekomo bujną zielenią i ciąg ogródków gastronomicznych. Czy tego chcemy i nie mamy ważniejszych wydatków? Czy nie pora w szkołach zamiast uczyć bezradności i ulegania szkodliwym trendom(tęczowy piątek) powrócić do nauki przydatnych w życiu umiejętności? Czy wizytówką obecnych czasów będzie gloryfikacja nieporadności, nieprzystosowania społecznego i wiecznej roszczeniowości?

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl