15°C słabe, przelotne opady deszczu

Ochota robi z makulatury wodę dla Afryki

Kiedy: 2018-06-25 , godzina: 11:00 | Gdzie: Parafia NMP Królowej Świata przy Opaczewskiej

samorząd, Ochota makulatury wodę Afryki - zdjęcie, fotografia

Czy masz wiadro w domu? Nie jakieś tam wypasione, a zwykłe plastikowe czy też blaszane. Jeżeli tak, to postaw je sobie na głowę i zasuwaj do Pruszkowa! Brednie? Niestety nie. To codzienność prawie połowy mieszkańców Afryki. Każdego dnia miliony ciemnoskórych dzieci i kobiet wędruje od 4 do 15 kilometrów po wodę. Każdego dnia, chyba że zdecydują się na rozwiązanie ostateczne – czyli śmieć z powodu pragnienia i głodu.

Ale ja i ty jesteśmy Warszawiakami, co oznacza, że przeciętnie zużywamy 100 litrów wody na dobę. Zaraz, zaraz... 100 litrów, a w wiaderku mieści się 10, to znaczyłoby, że aby żyć jak dotychczas, czyli dla nas normalnie, musiałbym zasuwać 10 razy na dobę. O kurde! Nie da rady - dzień za krótki!

Zdarza się, że w pobliżu murzyńskiej wioski jest jakieś nie wysychające bajoro. Wtedy idą ledwie kilometr, albo dwa. Przecedzają tę zielona zupę przez jakąś szmatkę i wracają do swoich lepianek. Tam, jak to ludzie – piją, bo upał; gotują, bo głodni. Tylko sprawy higieniczne opędzają za pomocą wszechobecnego piasku, bo na to szkoda, choćby najmarniejszej wody. I nikt już nie myśli o tym, że szmatka i owszem, zatrzymała muł, robale i larwy, ale nie poradziła sobie z bakteriami. Więc co roku w Afryce umiera 900 tysięcy dzieci na biegunkę! A większość choruje kilkanaście razy w roku. Pomyśl 900 tysięcy, to więcej niż rodzi się ich w Polsce przez dwa lata!

Ten koszmar, to ich codzienność. Ich - szczęśliwie nie urodziłem się Afrykańczykiem więc nie moja i gratuluje Tobie, również nie twoja codzienność. Możesz więc schować wiaderko do szafy i zdjąć buty. Usiąść wygodnie przed telewizorem, a gdy zajdzie potrzeba odkręcić kurek, bądź nacisnąć przycisk spłuczki. I na tak egoistyczno-cynicznym podsumowaniu można by skończyć, gdyby nie jeden drobiazg. Otóż i oni i my jesteśmy ludźmi. Co więcej, większość z nas szczyci się być chrześcijanami. Więc jakoś tak niewygodnie żyć z myślą, że komuś jest piekielnie dużo gorzej, a ja nawet nie kiwnąłem palcem.

Nie, nie spokojnie. Nie będę próbował nakłaniać cię byś sięgnął do portfela. Mam dużo łagodniejszą propozycję. Przynieś makulaturę! Tak, te niepotrzebne już gazety, książki, ścinki papierów, tekturę (z wyjątkiem kartonów po napojach). Przejrzyj piwnicę, poproś o to samo sąsiadów. Przynieś to wszystko 25 i 26 czerwca na Opaczewską przy kościele NMP Królowej Świata, a my zamienimy to na STUDNIĘ w AFRYCE.

Dziwne? Nie. Z Polskiej makulatury wybudowano już wiele studni, a każda zaopatruje w świeżą wodę około 5 tysięcy Afrykańczyków. Teraz i Ty i ja, będziemy mogli mieć swój własny przyczynek do tej wspaniałej inicjatywy. Każdy kilogram makulatury zamienia się dzięki pracom misjonarzy na 75 litrów czystej, zdrowej wody. Pomyśl, maleńki pakunek papieru równa się codziennemu marszowi ośmiorga dzieci i kobiet z wiadrem na głowie po wodę do Pruszkowa. Jak łatwo możesz okazać im miłosierdzie! Więc proszę Cię – zbierz dla nich trochę makulatury.

Zbiórka makulatury na Misje Kościół NMP Królowej Świata przy ul. Opaczewskiej poniedziałek 25 czerwca i wtorek 26 czerwca

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl