9°C pochmurno z przejaśnieniami

Pawilony na Dickensa a wiarygodność radnych

Od paru lat chodzę na sesje Rady Dzielnicy i obserwuję poczynania naszych włodarzy w Ratuszu. Za młodu nie bardzo chciało mi się uczyć to na starość mając trochę czasu pomiędzy pracą zawodową a dorabianiem do mizernej pensji, zacząłem studiować psychologię i socjologię od chyba najlepszych nauczycieli i praktyków( czyli radnych) . Obserwuję różne zabiegi i niezrozumiałe wywody i popisy oratorskie i staram się wszystko zrozumieć. Niestety nieraz nie da się, zwłaszcza wtedy, kiedy moralność i ludzka przyzwoitość nie pozwala. Ostatnim przykładem rozdwojenia jaźni radnych było głosowanie uchwał potocznie nazywanych "alkoholowymi". Na ostatniej sesji gdzie było bardzo dużo punktów do przebrnięcia, były też o ilości punktów sprzedaży alkoholu w dzielnicy i warunkach przyznawania koncesji. Były to punkty z możliwością znacznego ograniczenia i niestety radni tylko z jednym głosem sprzeciwu zagłosowali jak "jeden mąż" za utrzymaniem takiego stanu, jaki był dotychczas. Nie wiem jak to się ma do tego, co wcześniej mawiali, że trzeba ograniczyć i ulżyć mieszkańcom, którym wcześniej obiecywali, że pochylą się nad tym problemem. W tym przypadku chyba pochylili się nie tą stroną co trzeba było ( można przodem ale też i tyłem). W przypadku bud na Dickensa (co prawda własność ZDM) tam i tak z czasem ZDM zabroni handlu ale i nie będzie to wielki sukces w walce z patologiami. Są inne miejsca na dzielnicy. Co się tyczy tych bud to takie też są potrzebne ludziom (tylko bardziej technicznie rozbudowane). Bary , piekarnia , warzywniak, kosmetyczny czy nawet z alkoholami (niekoniecznie 24 h)są dla ludzi i lokalizacja jest dobra a to , że traktujemy nasze służby porządkowe jak dzieci autystyczne (nie potrafiące wywiązać się ze swoich statutowych powinności) to najwyższa pora wymagać od takich samych jak my pracowników wykonywania sumiennego swoich powinności wobec płatników . Tak, więc skoro nie ma sensownego pomysłu na problem pawilonów to proponowałbym pozostawić je tam (po gruntownym remoncie) oszczędzić już istniejące drzewa. Poprosić Panów z Opaczewskiej i Przemyskiej o gorliwsze wykonywanie swoich powinności wobec swoich płatników (obywateli którzy w podatkach mają niby zapewnione ład i bezpieczeństwo). Stan tymczasowy w tym rejonie jest widoczny jak na zdjęciach (śmieci niewywożone) powoduje obumieranie tego miejsca . Skoro jest to bardzo drogi teren (wiadomo deweloper potrafi wyciągnąć za każdy kawałek niezłą sumkę ) to proponowałbym tam parking podziemny skoro jak mi wiadomo Spiska nie chce. Może niekoniecznie z wjazdem od Dickensa czy Pilota Skarżyńskiego , ale od Grójeckiej nikomu by nie przeszkadzał . Rozwiązań mogło by być więcej , tylko trzeba chcieć , a nie czekać tylko na dogodny politycznie moment .

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl