Jak co roku pod zimowym przykryciem resztki zeszłorocznej trawki miała szansę spokojnie przezimować pod szczelną pokrywą śniegu. Już widać po zimie, gdyż temperatura już odpuściła nam i powolutku –tam gdzie było cienko tego śniegu, już mamy okazałą trawę na wierzchu. Niestety można też w bardzo wielu miejscach na osiedlach i takie obrazki ujrzeć. No cóż – kultura, a niech się uczą nowe nacje zamieszkujące nam osiedla, że my pomimo wielu szczytnych haseł a to, że segregujemy, a to, że nie obrywamy nakrętek skoro Unia nakazała przymocowywać je i inne obostrzenia wykonujemy procentowo w statystyce rewelacyjnie. Rzeczywistość jest taka jak wszędzie można dojrzeć jak się głowę nie nosi w chmurach. Reklama Piękne restauracje, galerie, muzea, mieszkania na wysoki połysk, ale zaraz obok okolica jak w jakimś trzecim świecie (nie ubliżając im). Piękne przemowy, nienaganny ojczysty język i przy okazji na wszelki wypadek parę obcych a tutaj krasnoludki nocą takie rzeczy robią? Co jeden to prezes lub vloger albo influencer, kierownik projektu, specjalista a tutaj słoma z butów wystaje i pokazuje w razie, czego język rynsztokowy i kulturę trudno określić skąd? Kiedy nauczymy się dbać o to, co znajduje się wokół nas? Mamy tak mało tych trawniczków po zarzadzaniu z zamierzchłych czasów i na dokładkę teraz „wyścig szczurów” gdzie podwórka mające aktywnych aktywistów, którzy sprawnie przegłosowują w budżetach obywatelskich projekty zabierające pieniądze na cześć tych podwórek ( z aktywistami) a na resztę już czasu i pieniędzy nie ma, choć wszyscy płaca podatki. Ale to jest przyroda i filozofia ekonomiczna –zbierać od wszystkich a później pokornym dać a tym, co nie maja czasu bawić się w społecznictwo figę pokazać. Tak, więc szanujmy to, co mamy, bo minie jeszcze wiele lat zanim ktoś dojrzy, że reszta osiedli (poza małymi enklawami) wyglądają jak wyasfaltowane śmietnisko. Tak małe trawniczki i żeby w większości były śmietnikiem? Chyba powinno być nas stać na więcej?