14°C lekkie zachmurzenie

Ulica Spiska i jej udogodnienie

rowery, Ulica Spiska udogodnienie - zdjęcie, fotografia
  • Daleko ten znak
    Daleko ten znak
  • to chyba nie ślady roweru
    to chyba nie ślady roweru
  • Fotka nr 2 z 19
  • Fotka nr 3 z 19
  • Fotka nr 4 z 19
    +14

Od dłuższego czasu opisuję istniejącą infrastrukturę rowerową na Ochocie. Główne drogi dla rowerów już opisałem, pasy rowerowe też. Dzisiaj zajmę się dopuszczeniem do ruchu rowerów pod prąd na ulicy Spiskiej. Jako wieloletni uczestnik Warszawskiej Masy Krytycznej dostaję wiele zgłoszeń krytycznych od ludzi przeciwnych takim rozwiązaniom. Kilka dotyczyło ul. Barskiej i w tym temacie wyrazilem już swoją opinię na temat zasadności tworzenia takich udogodnień. W przypadku ulicy Spiskiej opinia jest zbliżona, czyli negatywna, co do potrzeby tworzenia takich usprawnień w ruchu rowerowym. Odezwą się teraz bardziej rewolucyjnie nastawieni działacze pro- rowerowi, że zdradzam priorytety walki o lepsze jutro dla rowerzystów. Wyjaśniam, niestety w czasach gdzie są ograniczone środki na wymyślanie niepotrzebnych (lub potrzebnych tylko garstce) inwestycji, to jest rozrzutność. W naszej dzielnicy są dużo bardziej pilniejsze potrzeby. Trzeba się na nich skupić a nie wymyślać na złość urzędnikom, którzy nie zawsze czują potrzeby rowerzystów. Tak to jest, jak do głosu dochodzą tak zwani „milenialsi”  (mocno pozytywni, lekko zadufani, skrajnie nieodpowiedzialni) i jedyne, co potrafią, to tylko wymagać od innych. Rozjeżdżali się po świecie, a Warszawy i okolic nie chcieli poznać, – bo to takie prymitywne i zaściankowe. Wprowadzają na siłę rozwiązania zapożyczone z Belgii, Holandii, Szwecji itp. Nie zawsze te rozwiązania są dobre dla naszych warunków. Zwracam uwagę, że Europa ma różne odcienie i nie należy ślepo wierzyć, że wszystko jest lepsze niż u nas. Wracając na Spiską, po wjeździe z Grójeckiej kierowcy nie są świadomi, że wjechali w ulicę z dopuszczeniem jazdy pod prąd dla rowerów. Znak mogący o tym informować stoi daleko (na wysokości płotu szkoły) i to za chodnikiem oraz żywopłotem. Mało widoczna tabliczka może być zignorowana przez kierowcę i jakie zdziwienie go napotyka jak zobaczy jadący rower na czołowe. Nie każdy kierowca kulturą tryska i jest to pewnie niezły punkt „integracyjny”. Od strony Alej Jerozolimskich nie wyobrażam sobie jak ma tam rowerzysta dotrzeć od strony Dw. Zachodniego? Jadąc Jerozolimskimi (skoro potrafił jezdnią) to i pewnie dla takiego Niemcewicza nie będzie straszna, do której i tak ulica Słupecka kieruje, (więc, po co miałbym jechać dalej, aby dotrzeć do Niemcewicza i do wylotu na Grójecką?) Jeszcze mogę zrozumieć okolicznych rowerzystów, ale z informacji dochodzących do mnie, więcej korzysta z takiego udogodnienia dostawców pizzy niż rowerzystów. Na zdjęciach widać na śniegu nawet ślady raczej skutera niż roweru. Rodzice dzieci uczęszczających do szkoły przyległej do kawałka wydzielonej drogi dla rowerzystów zgłaszają swoje obawy o zdrowie ich pociech. Włączenie się do ruchu z takiego wynalazku na ulicę Niemcewicza w godzinach szczytu wymaga nie lada umiejętności lub litości kierowców jadących po tej ulicy. Tak więc zaczynamy budować drugą Holandię na uliczkach takich jak Spiska, Mochnackiego, Sękocińska, Barska itp. Na reszcie dróg bardziej uczęszczanych mamy trzeci świat i prawo silniejszego. Na pewno nie jest to dobra kolejność w rozwoju ruchu rowerowego - to tak jakby budować dom zaczynając od dachu. Z takich rozwiązań cieszą się tylko urzędnicy miejscy, którzy wliczają sobie w średnią kilometrów do statystyk ich działalności i jest im to na rękę. Niestety przekaz idzie z urzędów do mediów, że jest wspaniale i bardzo wiele środków „utopionych” zostało na infrastrukturę, a na takie relacje tylko kierowcy czekają, aby udowodnić, że rowerzysta to jest tyran dla reszty społeczeństwa. Czyli wygrywamy marne kawałki, a przegrywamy istotne szlaki podróżowania po mieście. I o to chodzi? – konfliktować kierowców, pieszych i rozbudzać antagonizmy w mało istotnych sprawach kosztem tych, co potrafili się dostosować do istniejących warunków? Być rewolucjonistą dla bycia i udowodnienia, że więcej potrafię załatwić? Próżność wygrywa nad rozsądkiem?

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl





rowery, Stara Ochota - więcej informacji