13°C bezchmurnie

Uwaga nadciąga sezon a z nim Hunowie!

rowery, Uwaga nadciąga sezon Hunowie! - zdjęcie, fotografia

Zbliża się wiosna, a co za tym idzie wylęgną masowo na chodniki "Hunowie"(rowerzyści, którzy upodobali sobie jazdę pośród słabszych). Dzielnica nasza nie jest zbytnio bogatą w dedykowaną infrastrukturę dróg dla rowerów, ale przy odrobinie chęci do nauki jazdy wszędzie można dotrzeć albo tym, co jest lub spokojnymi ulicami. Niestety wśród dużej liczby rowerzystów są tacy, co to muszą swoje frustracje przelewać na pieszych i mknąc po wąskich chodnikach często zagrażają pieszym. Zakładają kaski i myślą , że zwalnia ich to z myślenia i uważają , że są niezniszczalni. (Skoro tak bezpiecznie na chodniku, to, po co kask?) Z powodu bezradności miasta i dla lepszego wizerunku oraz świętego spokoju inne dzielnice na potęgę budują odosobnione drogie(w sensie wydatków), strat dla środowiska (gdzie Greenpeace i Zielone Mazowsze) i ładu architektonicznego drogi dla rowerów. Zastanawiam się, czy aby na pewno są to przemyślane i trafione wydatki pieniężne i zagarnięta przestrzeń? Ulice w środku miasta powoli uspakajają się i nowy asfalt tylko pogarsza wizerunek betonowo- asfaltowej dżungli. Wizerunek, wizerunkiem, ale podobno walczymy o czystsze powietrze - jak?- zabierając powierzchnie na asfalt? Przykład z innej dzielnicy(zdjęcia) ulica Towarowa i Okopowa- budowa przy chodnikach dróg wymogła zabranie sporego kawałka zieleni plus budowa na korzeniach młodych drzew i wylanie asfaltu, (który i tak z czasem wybrzuszy się) spowoduje to, że drzewa te już nigdy nie będą miały szanse normalnego rozwoju. Wąskie drogi rowerowe i tak będą miały małą przepustowość i jak pomieścić na tej samej przestrzeni początkujących rowerzystów i kurierów oraz rozszalałych na przerobionych rowerach elektrycznych "Uberów" i "Pyszne pl."? Jazda taką (niby bezpieczniejszą) drogą będzie jeszcze gorszym poligonem niż na 3 ~ 4 pasmówce. Mam nadzieję, że na naszej dzielnicy nie popełnimy błędów innych i przy modernizacji Grójeckiej nie zabierzemy przestrzeni dla pieszych, sklepikarzy oraz nielicznej zieleni. A może przy kolejnej "rewolucji" w oświacie zacząć uczyć dzieci i dorosłych dobrych zachowań komunikacyjnych ? Czy na kursie na "prawo jazdy " trudno uczulić przyszłych kierowców, że jeden czy drugi rowerzysta to przyjaciel nie wróg ( przyjaciel, bo nie zabiera przestrzeni na parkingach i na drodze zbyt wiele nie wymaga). Kiedy zaczniemy myśleć bardziej ekonomicznie? Nie sztuka topić miliony na beznadziejną, krętą i niebezpieczną infrastrukturę.

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl