9°C słabe opady deszczu

Bieda jest apolityczna

wywiady, Bieda apolityczna - zdjęcie, fotografia

Z panią Ewą Łukasik rozmawia Anna Szumowska

- Prowadzi Pani Fundację EVA od wielu lat na Ochocie. Czym się ona zajmuje?

Fundacja Pomocy Społecznej Eva ustanowiona została 18.IV.1994 r. i od 24 prowadzi nieprzerwaną działalność. Realizujemy, co roku kilka cyklicznych programów o zasięgu lokalnym i ogólnopolskim z zakresu pomocy społecznej, sportu, kultury, rekreacji i – turystki oraz holistycznie pojętego wychowania i edukacji. Z szerokiego wachlarza naszej pomocy, jakie świadczymy w ramach działalności statutowej korzystają rodziny (a więc dzieci, młodzież, osoby dorosłe bezrobotne i ubogie, renciści i emeryci o niskim uposażeniu, a także osoby chore i samotne). Jesteśmy wsparciem dla naszych podopiecznych, którzy nie mogą odnaleźć się w brutalnej rzeczywistości – i z tego względu ich status społeczny nie pozwala im na godne funkcjonowanie, drugą dużą grupą odbiorców naszych działań są wychowankowie domów dziecka i placówek opiekuńczych, dzieci i młodzież z rodzin dotkniętych chorobą alkoholową, a także wszyscy ci, którzy porostu potrzebują wsparcia i pomocy. Zawsze służymy rozmową i dobrą radą. W niektórych przypadkach z naszej pomocy korzysta już drugie pokolenie. Każdy rok działalności rozpoczynamy programem „Zimowisko z Evą”, podczas którego zapewniamy dwutygodniowy wypoczynek zimowy dla około 40/50 osób wychowankom Domu Dziecka nr 1 i 12 z Warszawy oraz dzieciom i młodzieży z rodzin ubogich z m. st. Warszawy. Od trzech lat z inicjatywy Burmistrza Pana Grzegorza Wysockiego organizujemy w Niedzielę Wielkanocną „Śniadanie Wielkanocne dla samotnych i ubogich” dla około 200 osób, w maju odbywa się Ogólnopolski Turniej Domów Dziecka w Halowej Piłce Nożnej im. Kazimierza Deyny (w tym roku odbyła się XXIV edycja), w którym udział bierze około 14/16 placówek opiekuńczo – wychowawczych (około 200 osób) z całej Polski; celem tego programu jest profilaktyka zachowań aspołecznych i rozpowszechnianie sportu w domach dziecka. Okres wakacji to wielkie wyzwanie organizacyjne i logistyczne by przygotować „Sportowe wakacje z Evą” – kolonie, podczas których wypoczywa od 100 do 200 osób – wychowankowie domów dziecka i dzieci z rodzin najuboższych. Na jesieni organizujemy we współpracy ze ZPRwP Ogólnopolski Turniej Domów Dziecka w Piłce Ręcznej – w ubiegłym roku odbył się po raz trzeci – prze 16 lat w tym miejscu organizowaliśmy Ogólnopolski Turnie Domów Dziecka w Unihokeju. I tak zbliża się koniec roku, a my mamy jeszcze jedno zadanie do wykonania – „Gwiazdka świeci dla dzieci”, to program bożonarodzeniowy, na który co roku zapraszamy około 300 dzieci i młodzieży – podopiecznych ochockich pozarządowych. Goście mają okazję obejrzeć program artystyczny, spotykają się ze św. Mikołajem, otrzymują słodkie paczki, dzielimy się opłatkiem. Przez cały rok realizujemy program „Eva pomaga”, który ma na celu wsparcie materialne najuboższych, czyli pozyskujemy dary rzeczowe (żywność, odzież, obuwie, art. czystościowe, zabawki, itp.) i dystrybuujemy wśród podopiecznych – zapisanych jest około 90 rodzin. W ramach tego programu prowadzimy także dwa subkonta dla chorych dzieci – Hani z porażeniem mózgowym i ociemniałego Michała, na których gromadzone są środki finansowe na ich leczenie i rehabilitację. Ponadto, co wyżej powiedziałam włączamy się w różne akcje – między innymi byliśmy operatorem zbiórki publicznej „Ochota dla uchodźców z Syrii” zorganizowanej we współpracy z Zarządem Dzielnicy Ochota i Związkiem Kawalerów Maltańskich – w wyniku, której na rzecz uchodźców przekazaliśmy ok. 65 000 złotych, uczestniczyliśmy w Światowych Dniach Młodzieży organizując dla nich wyżywienie, w chwili obecnej – o maja do września prowadzimy zbiórkę publiczną „Ochota na biało – czerwono”, której celem jest zebranie funduszy na flagi, które rozdane zostaną mieszkańcom Ochoty i zawisną w oknach w dniu 11 listopada przy ul. Grójeckiej, podczas Ochockiej Parady Niepodległości mamy za zadanie przygotować 1200 posiłków dla najmłodszych uczestników. Podsumowując cały czas mamy, co robić, jest wiele potrzeb, pomysłów, tylko trochę czasu brakuje, a zaznaczyć w tym miejscu powinnam, że Fundacja to dwóch etatowych pracowników, pięciu członków Zarządu, księgowa no i oczywiści nieprzecenione wsparcie i praca wolontariuszy.

- Na mnie robi najbardziej wrażenie śniadanie wielkanocne dla samotnych i ubogich. Gratuluję pomysłu no i poświęcenia. Inni świętują a wy pracujecie.

Na mnie również, atmosfera Świąt Wielkanocnych robi bardzo duże wrażenie, chociaż po tylu latach pracy są chwile, gdy czuję się wypalona i bardzo zmęczona, to przygotowanie Śniadania Wielkanocnego dodaje sił i energii. Widząc ponad dwieście osób przy jednym świątecznym stole – to naprawdę daje bardzo dużo satysfakcji. Wtedy zapomina się o zmęczeniu. Bez moich współpracowników i wolontariuszy – cudownych ludzi, na których zawsze mogę liczyć przygotowanie śniadania byłoby niemożliwe – w wielką sobotę od popołudnia do późnych godzin wieczornych mamy pełne ręce pracy, a przy tym, co cenię sobie najbardziej jest po prostu rodzinnie i bardzo wesoło. Zarówno moi rówieśnicy jak i młodzi wolontariusze są bardzo przejęci tym wydarzeniem, ich serca pełne miłości i szacunku dla naszych gości pokonują wielkie zmęczenie. Zwykłe słowo dziękuję i uśmiech gości po śniadaniu jest nieocenioną nagrodą. Niezwykle miło jest widzieć tych ludzi samotnych i ubogich, odświętnie ubranych, pragnących spędzić kilka godzin wspólnie. W tym roku podczas wydawania zaproszeń na śniadanie zwróciłam uwagę na problem, z którym borykają się osoby starsze – samotność. Z osobami tymi spędziłam wiele godzin swojego dnia pracy. Niektórzy podczas tych rozmów opowiedzieli mi historie życia – bardzo traumatyczne, z biura wychodzili jakby trochę wdzięczni, że ktoś ich po prostu wysłuchał.   Pomysłodawcą Śniadań nie jest Fundacja tylko Burmistrz Grzegorz Wysocki, my po prostu wykonujemy to zadanie razem z nimi i oczywiście wielką przyjemnością.

- Trudno pomagać ludziom w dzisiejszych czasach?

Na początku działalności było na pewno łatwiej – chyba, dlatego, że nie było tak wiele organizacji non – profit, co obecnie oznacza dużą konkurencję. Bo przecież chcąc nieść pomoc trzeba pozyskać środki finansowe czy dary materialne. Jest to ciągłe poszukiwanie nowych źródeł wparcia, codziennie setki telefonów, maili, pism, spotkań. Na początku naszej działalności było łatwiej.  Od czasu wprowadzenia programu 500+ nieco zmalała ilość potrzebujących z dziećmi, natomiast coraz więcej przybywa osób starszych, którzy nie tylko mają niskie uposażenia, ale przede wszystkim narzekają na samotność. Jednak wszyscy podopieczni – dzieci, młodzież, kobiety, mężczyźni mają swoje potrzeby – chcieliby po prostu żyć „normalnie”, a jak tu egzystować, kiedy nie wystarcza na wyżywienie, leki, Oni wciąż muszą dokonywać wyborów – często bardzo przyziemnych, ale jakże trudnych. Jest im bardzo trudno, dlatego uważam, że nasza pomoc jest bardzo ważna – cieszymy się razem z podopiecznymi, gdy otrzymują od nas oprócz wyżywienia odzież, obuwie czy środki czystości.

- Będzie pani kandydować do rady dzielnicy z Ochockiej Wspólnoty Samorządowej. Skąd ten pomysł?

Pomysł pojawił się spontanicznie i nieoczekiwanie. W natłoku codziennych obowiązków związanych z prowadzeniem fundacji stwierdziła, że będąc mieszkanką Ochoty powinnam również móc pomagać wszystkim – nie tylko wychowankom domów dziecka i rodzinom będącym w trudnej sytuacji życiowej. Nigdy nie lubiłam polityki, jestem daleka od jakiekolwiek opcji politycznej, ale OWS to organizacja skupiająca społeczników podobnych do mnie – oceniam, że mając jeszcze siłę i chęć zrobienia czegoś pozytywnego dla lokalnej społeczności – podjęłam decyzję i jestem do Państwa dyspozycji. Mój mąż kiedyś powiedział, co powtarzam jak mantrę, że bieda jest apolityczna.


Ostatnie video - filmy na iOchota.pl