18°C bezchmurnie

Mimo wszystko aą ławki

Po czterech latach nawoływań o rozsądek i poczucie sprawiedliwości dla ludzi starych, udało się postawić 2 ławki na podwórku przy blokach posiadających około 260 mieszkań. Dopiero po zmianach w ZGN nastała nowa, jakość. Nowa Pani Dyrektor podeszła do tematu w sposób rozsądny. Wydelegowała swojego zastępcę do tej sprawy i w rozmowie z zastępcą dyrektora ustaliliśmy, że ZGN zapyta mieszkańców-czy chcą takie ławki na podwórku. Była okazja przy zebraniach wspólnot mieszkaniowych, lecz na nich brakowało kworum. Z sondażu wynikło, że niestety mój blok miał najwięcej sceptyków, co do takiego pomysłu. Nawet sąsiadka, która pragnęła ławki i będąca na tym zebraniu(widziałem w jej oczach strach) nie podniosła ręki na pytanie zadane przez nerwowego i uzurpującego sobie prawo do prowadzenia zebrania działaczy wspólnoty. Przykre to było jak część ludzi nie rozumie starszych schorowanych ludzi i matek z dziećmi , które muszą spacerować po całym osiedlu mając obszerne podwórko. Owszem zawsze jest obawa przed ludźmi, którzy mają za sens swojego życia uprzykrzać innym życie swoją arogancją i zakłócaniem ciszy nocnej. •Wydaje mi się, że nie po to płacimy podatki na pewne służby, które to w swoim statucie mają zapisane pilnowanie ładu i porządku społecznego, żeby teraz obawiać się jednego procenta „elementu” Wszędzie już ławki są i lokatorzy tych podwórek stykają się z podobnymi problemami i jak widać radzą sobie i to dobrze. Nie każą za paru pijaczków wszystkich lokatorów. Zazdroszczę wyglądu i pięknie zagospodarowanym podwórkom na Rakowcu Południowym, gdzie wygląd jest z goła inny jak na tych podwórkach przy Majewskiego . Słyszałem określenie o tych podwórkach, „ że to kołchoz”- czy tak ma być dalej? Wiem, że są ludzie wśród nas, co by chcieli „żeby nic nie było”- bo i po co?- Drzewa pylą i zasłaniają parking, na którym stoi ich „dziecko” -auto. Chcieliby było zielono, ale niekoniecznie u nich na podwórku, żeby były place zabaw, siłownia gdzieś daleko(oni i tak są mobilni) a ich własne było pustynią lub cmentarzem. Miasto jednak nie może być tylko dla tych, co twierdzą, że jest ich i musi być równomiernie rozbudowane. Chyba, że porobimy slumsy i zamknięte jak więzienia osiedla. Czy normalność musi przegrywać? Czy Policja i Straż Miejska ma tylko raz w miesiącu osiągać sukcesy medialne a na co dzień muszą być „ślepi i głusi?/ Już pierwszego dnia po zainstalowaniu ławek odbyło się uroczyste ”opijanie” przez stałych gości z Placyku Pod Skrzydłami. Nie wiem jak dalej jest , gdyż jestem na 10 cio dniowym wyjeździe , ale po powrocie obiecuję ,że zapytam się naszych nadkomisarzy, podkomisarzy, aspirantów i.t.p.czy dalej będzie tak jak za komuny( w latach 80~`83jak pomieszkiwałem w Gdańsku) mieszkańcy odległego miasta i okolic instruowali mnie gdzie w Warszawie kupić wódkę (na mecie – Brzeska i Ząbkowska) a nasi stróże prawa nic nie wiedzieli. Nie może być tak, że 1% ludzi ustala warunki i zasady życia całej reszcie. Mamy jakąś cywilizacje? czy prawo dżungli? Czy wieczny strach i brak wiary musi wygrywać?

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl