8°C bezchmurnie

Jak odwalić robotę i mieć problem z głowy?

Często widzę takie stojaki dla rowerów jak na zdjęciu. Według mnie w czasach gdzie każdy ma Internet i musi być na Facebook-u oraz część z nas osiąga eksponowane stanowiska poprzez znajomości w myśl zasady -"tutaj mam brata , tutaj wuja czyli …" Zakup takich stojaków dla rowerów jest objawem pogardy dla rowerzystów. Już od 2010 roku w zarządzeniu 5523/2010 Prezydent m.st. Warszawy określił standardy wykonywania takich stojaków. Kupowanie takich szkodliwych dla bezpieczeństwa stojaków jest udawaniem troski o już pokaźną grupę rowerzystów. Logicznie tłumacząc tym złośliwym administratorom obiektów, pod którymi stoją takie cuda, można zwrócić uwagę, że taki stojak jest niestabilny dla rowerów gdyż podtrzymuje jednoślad w mniej niż 1/3 wysokości a więc gdy tylko wiatr mocniej zawieje lub sąsiad traci rower to wtedy przednie koło do wymiany (z powodu wykrzywienia). Tylne koło nie mieści się z uwagi na przerzutki. Mocowanie antykradzieżowe tylko za przednie koło powoduje, że narażamy rower na szybką kradzież i możemy tylko odzyskać zabezpieczenie i przednie koło a reszta roweru idzie w kilka sekund (jak ktoś ma mocowanie koła na szybkozłączkę). Zresztą sam stojak tego typu mocowany w kilku miejscach kołkami rozporowymi można szybko zabrać wraz z przymocowanym rowerem. Tak, więc drodzy Państwo Administratorzy Wyższej Szkoły proszę o doszkolenie najpierw siebie a później branie się za naukę młodego pokolenia. Nie wystarczy wymagać od innych, trzeba też coś dać od siebie. Od najlepszych chyba można troszeczkę więcej wymagać?

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl