21°C pochmurno z przejaśnieniami

Wiarygodność i konsekwencja ZDM.

Jakiś czas temu pisałem na łamach Informatora Ochoty i Włoch o trafnym wyborze Pana Dyrektora ZDM u i miałem ku temu namacalne argumenty. Niestety każda władza wcześniej czy później obnaża swoje słabości i chyba ZDM im uległ. Podlegli pracownicy i również sam dyrektor robił konsultacje i na nich sporo było obiecywane i owszem trochę się ziściło, ale zostało parę wrażliwych tematów. Rozumiem i znam takie powiedzenie, że "nie urodził się jeszcze taki, który by wszystkim dogodził", ale już na początku zwracałem uwagę, że ZDM skupiło się na doraźnych i medialnych sukcesach, ale za to zapomniano o utrzymaniu tego, co już zostało zrobione i poprawieniu tego, co zostało po prostu spartaczone (nawet nie przez obecną ekipę ). Wiele razy opisywałem drogę dla rowerów na ulicy Grójeckiej i wiatę przystankową przy ulicy Opaczewskiej . Lata mijają i co? Konsultował Pan z telekomunikacją, wodociągami, firmą energetyczną - bez rezultatu? Była przebudowa w tym miejscu i była możliwość korekty infrastruktury podziemnej i nie udało się nic zrobić? Pracownicy działu oświetlenia obiecali lepsze doświetlenie tunelu pod torami kolejowymi Dworca Zachodniego i nawet specjalnie przy tej okazji zorganizowali wycieczkę pokazową (do Ursusa) dla mnie i jednego pracownika Wydziału Zrównoważonej Mobilności, aby przedstawić rzeczywisty wygląd opisywanego tunelu po ich przebudowie. Zauroczoną wizją zmian na lepsze, opisałem to w artykule "Upragnione doświetlenie tunelu" z dnia 2016. 06. 30. I co? Jaka jest moja wiarygodność a tym bardziej Wasza? Co z obiecaną przebudową Ronda Zesłańców Syberyjskich i Prymasa Tysiąclecia? Ważniejsze były sukcesy medialne i wieczne konsultacje(dla uspokojenia "talibów" rowerowych) a to o moście Okrzei-Karowa, a to o moście Poniatowskim, na który nie ma woli politycznej, aby jakoś uporządkować tam ruch, a reszta, co nie przynosi rozgłosu pozostawiona sama sobie. Moda na rozwój ruchu rowerowego wymogła potrzebę na sukcesy, ale budując kolejne twory dla rowerzystów, którzy stali się po prostu nieudacznikami (niepotrafiącymi dostosować się do normalnego ruchu) trzeba wziąć pod uwagę, że nie zawsze są to  trafione inwestycje (dla obytych w ruchu ulicznym nawet utrudniające im życie i płynność przejazdom z punktu A do B) Odbieranie przestrzeni wspólnej dla jednej grupy użytkowników generuje konflikty. Zdobywanie kapitału politycznego po przez udogodnienia dla jednej grupy społecznej może w krótkim czasie jest opłacalne, ale opłacalność ta może być szybko zweryfikowana poprzez dwa błahe pytania - i co dalej? Były obietnice, a co z realizacją? Jak zapomni się o tym, co już się zrobiło(obiecało zrobić) poza pozycją w CV to za jakiś czas okaże się, że to, co do tej pory zrobiliśmy zostało zmarnowane i należy się tego wstydzić a nie przypisywać sobie zasługi.

Ostatnie video - filmy na iOchota.pl